
„Znak Kotwicy stał się podstawowym symbolem graficznym Polskiego Państwa Podziemnego, jego wymowa wiązała się przede wszystkim z niezłomnością narodu i jego niezachwianą walką z okupantem, a także stanowiła alegorię silnego, trwałego zakorzenienia w wartościach moralnych i tradycjach niepodległościowych. Przedstawianie znaku dawało nadzieję i krzepiło serca. Jego wykonywanie stawało się jednak czymś więcej niż przesłaniem ideologicznym, gdyż umieszczanie go na zdobycznym sprzęcie niemieckim w czasie Powstania Warszawskiego określało status własnościowy pojazdów i broni służących Powstańcom. symbolu sabotażu i dywersji Armii Krajowej.” Andrzej Gładkowski (1)
Pierwsze poszukiwania symbolu.
Od początku II wojny światowej Polskie władze konspiracyjne pilnie potrzebowały symbolu, który reprezentowałby opór i walkę narodu polskiego przeciwko okupantowi. W Paryżu na murach pojawiał się krzyż lotaryński, kojarzony z ruchem Wolnej Francji pod wodzą generała Charles’a de Gaulle’a. W Norwegii symbolem oporu była litera „H” ze siódemką w środku, nawiązująca do imienia króla Haakona VII, który uosabiał sprzeciw wobec Niemiec. Z kolei Holendrzy posługiwali się skrótem OZO, oznaczającym „Holandia zwycięży”.
Były skuteczne jako sposób wyrażenia wściekłości, lecz nie mogły stać się uniwersalnym symbolem, który zjednoczyłby cały naród w walce z okupantem. Rzadko niosły pozytywne przesłanie, może poza znakiem „V”, symbolizującym wiarę w zwycięstwo. Był to jednak zapożyczony symbol z angielskiego i francuskiego, który nie miał bezpośredniego związku z polskim słowem „zwycięstwo”. Zrezygnowano zatem z pisania litery „V”. Niemcy, chcąc osłabić morale podbitych narodów, sami zaczęli wykorzystywać ten symbol, stawiając go w roli znaku triumfu swoich sukcesów. Innym rozwiązaniem mógłby wydawać się naturalny wybór, czyli Biały Orzeł, symbol o ogromnym znaczeniu narodowym. Jednak w realiach konspiracyjnych jego zastosowanie było problematyczne – ręczne malowanie orła okazywało się zbyt skomplikowane, a używanie gotowych szablonów wiązało się z dużym ryzykiem i mogło prowadzić do niebezpiecznych konsekwencji.
Konkurs w podziemiu – jak wyłoniono Polski Znak Walczący?
Władze konspiracyjne Polskiego Państwa Podziemnego poszukiwania stylizacji graficznej, która mogła zostać wykorzystana w propagandowej walce z okupantem postanowiły zakończyć konkursem ogłoszonym w 1942r. Organizatorem konkursu było Biuro Informacji i Propagandy Komendy Głównej Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej.
Na tajny konkurs nadesłano 27 propozycji a do finału przeszły dwie prace, jedna z nich to dwa skrzyżowane miecze grunwaldzkie, a druga tzw. „kotwica” Autorką zwycięskiego projektu najprawdopodobniej była harcerka Anna Smoleńska „Hania/Hanka”, Rezultatem konkursu miał być znak Polski Walczącej – symbol w kształcie kotwicy, której człon w kształcie litery P symbolizuje Polskę, a ramiona literę W – walkę lub „kotwicę” – symbol nadziei na odzyskanie niepodległości.

Symbolika, która dawała nadzieję.
W europejskiej kulturze od wieków kotwica symbolizuje spełnienie nadziei (np. marynarze w rzuceniu kotwicy widzieli szczęśliwe zakończenie podróży). Z kolei w okresie powstania styczniowego pojawiła się na biżuterii patriotycznej jako wyraz wiary w odbudowę polskiej państwowości.
Kotwica to znak wyjątkowy, mający w sobie głęboką symbolikę. Połączenie litery „P”, symbolizującej Polskę, z kotwicą niosło jasny przekaz – wskazywało na stabilność, niezłomność i trwałość mimo trudnych doświadczeń, które nie zdołały jej złamać. Kotwica była jednocześnie wyrazem nadziei, przypomnieniem o tym, że nawet po czasie pełnym burz i sztormów można odnaleźć bezpieczeństwo w spokojnym porcie. Właśnie dlatego ten symbol tak mocno zapisał się w świadomości ludzi, stając się znakiem wiary w lepsze jutro.
Dolną część znaku można było jednocześnie zinterpretować jako literę „W”. Z uwagi na to, że kombinacja „PW” mogła być rozumiana na różne sposoby, w pierwszych miesiącach wyjaśniano jej znaczenie za pomocą odpowiednich napisów, które często odbiegały od pierwotnego zamysłu, takich jak „Podziemne Wojsko”,”Polskie Wojsko” czy Polska Wygra.
Kto jest autorem Kotwicy?

źródło: Muzeum Powstania Warszawskiego
Anna Smoleńska studiowała historię sztuki na tajnym Uniwersytecie Warszawskim. („Hania” w Szarych Szeregach działała w konspiracyjnej Organizacji Małego Sabotażu „Wawer”. Była też łączniczką w Wydziale Propagandy Bieżącej Biura Informacji i Propagandy (BIP) Komendy Głównej Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej. oraz sekretarz redakcji „Biuletynu Informacyjnego” AK. Anna była również instruktorką harcerską z hufca Ochota, należała do „Kuźnicy Harcerskiej” Hania została aresztowana, osadzona na Pawiaku, przeżywszy jedynie 23 lata zmarła w niemieckim obozie śmierci Auschwitz 30 marca 1943r. podobnie jak troje członków jej rodziny. Ostatnia żyjąca pracowniczka redakcji „Biuletynu Informacyjnego” pamiętająca konkurs na Znak Polski Walczącej, prof. Maria Straszewska, skłania się do prawdopodobnego autorstwa Anny Smoleńskiej „Hanki”.
Dokładna geneza znaku Kotwicy tak jak jej poparte dowodami autorstwo do dziś nie jest oczywiste. Są głosy, że ostateczny kształt graficzny kotwicy nadał artysta grafik Jan Michał Sokołowski, któremu również niektórzy przypisują autorstwo znaku. Współtwórcami znaku mogła być cała grupa artystów plastyków harcerzy i dziennikarzy z konspiracji. Warunki uniemożliwiły w czasach powojennych poznanie rzeczywistego twórcy.
Do ustalenia jest między innymi, czy Kotwica powstała z własnej inicjatywy autora/autorów, czy też była inspirowana innym znakiem. Wcześniej istniały podobne znaki, używane jeszcze podczas dwudziestolecia międzywojennego. Były nimi m. in.: odznaka Przysposobienia, sygnet Wydawnictwa Polskiego R. Wagnera w Poznaniu, znak z medalu Państwowej Wyższej Szkoły Nauk Plastycznych w Poznaniu, emblemat XVI Poznańskiej Drużyny Harcerskiej Szarych Szeregów, znaki graficzne wydawnictw: Przeworskiego i Pamiętnika Warszawskiego.
Skąd wzięła się Kotwica? Zapomniane początki symbolu.
Jednym z bardzo podobnych znaków, który powstał 1927 r. w Poznaniu był sygnet, czyli logo Wydawnictwa Polskiego, działającego w okresie międzywojennym w stolicy Wielkopolski. Możliwe, że znak ten polskie podziemie użyło w nowym kontekście i nadało mu nowe znaczenie. We wspomnieniach córki właściciela Wydawnictwa Polskiego Ireny Rybotyckiej:
„Wspaniałe! Naprawdę idealne, kapitalny pomysł! Wiecie… POLSKA WALCZY – wiadomo, ale musimy jeszcze mieć swój symbol, emblemat, godło, znak rozpoznawczy, niby podpis czy pieczęć. Te dwa inicjały PW splecione graficznie jako własny znak. Otóż wasza firma «Wydawnictwo Polskie» ma te same litery początkowe «WP» jak nasze «PW». Spójrzcie na ten wasz znak na okładce: inicjały wystylizowane w kształt kotwicy (kotwica to symbol nadziei), nie wyobrażam sobie lepszego zestawienia tych dwóch liter, jak na tej waszej okładce.
Co byś powiedziała, gdybyśmy to użyli jako godło Polski Walczącej? […] – Czułabym się zaszczycona i uszczęśliwiona ponad miarę”.
Rozmowa między zaangażowanym w konspirację Jerzym Jabłonowskim, dawnym adiutantem Piłsudskiego, a Ireną Rybotycką miała miejsce w 1940 roku, prawie dwa lata wcześniej od opisywanego powyżej konkursu na znak. Dotyczyła książki F. A. Mitchella Hedgesa „Polowanie na wodne potwory”, wydanej w Poznaniu w 1927 roku. Na stronie poprzedzającej tytułową umieszczono sygnet Wydawnictwa Polskiego, splecione litery „P” pośrodku i „W” w kształcie kotwicy u podstawy znaku, o proporcjach dokładnie takich jak w rozrysowanym wzorcu późniejszego symbolu Polski Walczącej.

Prostota, która stała się bronią.
To miał być łatwy w wykonaniu znak, który można szybko i łatwo malować na murach, chodnikach i fasadach domów. Jako pierwsi „Kotwicę” wykorzystali członkowie konspiracyjnej organizacji małego sabotażu „Wawer”, którzy 20 marca 1942r. umieścili ją na murach okupowanej Warszawy. Prawdopodobnie pierwszy znak pojawił się przy na kamiennej cukierni Lardellego przy ul. Polnej 30. Wypracowano trzy metody umieszczania znaku: ręczne malowanie kredą, farbą asfaltową lub smołą, stemplowanie specjalnym szablonem malowany watą nasączoną farbą oraz umieszczanie znaku wysoko na murze za pomocą tzw. wiecznego pióra, czyli zbiornika na składanej tyczce, z knotem malującym.

Jako ważną postać mającą zasługi w upowszechnianiu i propagowaniu znaku warto wspomnieć też Jana Bytnara „Rudego” (również autor haseł tj. „Tylko świnie siedzą w kinie”). Był twórcą szablonu ze znakiem i pieczątek, opracował też urządzenie do malowania znaku, zwane „wiecznym piórem” Był to możliwy do ukrycia pod ubraniem zestaw składający się z segmentowych części długiego kija lub rurek. Na końcu tak zestawionej tyczki umieszczona była mała puszka z farbą do malowania, z wojłokowym knotem, który wystawał na zewnątrz. Knot był „piszącą stalówką”. Uwrażliwiało to malowanie znaku wysoko w widocznych miejscach. Na akcję kotwicową wyruszano najczęściej parami. Podczas gdy jedna osoba malowała symbol, druga stała na czatach.
Znak na murach i w sercach: Jak Kotwica opanowała okupowaną Warszawę.
W warunkach konspiracyjnych znak „Kotwicy” stał się podstawowym symbolem graficznym Polskiego Państwa Podziemnego, jego wymowa wiązała się przede wszystkim z niezłomnością narodu i jego niezachwianą walką z okupantem, a także stanowiła alegorię silnego, trwałego zakorzenienia w wartościach moralnych i tradycjach niepodległościowych. Przedstawianie znaku dawało nadzieję i krzepiło serca. Jego wykonywanie stawało się jednak czymś więcej niż przesłaniem ideologicznym, gdyż umieszczanie go na zdobycznym sprzęcie niemieckim w czasie Powstania Warszawskiego określało status własnościowy pojazdów i broni służących Powstańcom.
Komendant AK, gen. Stefan Rowecki „Grot” wydał rozkazy o upowszechnianiu „Kotwicy” jako symbolu sabotażu i dywersji Armii Krajowej. W rozkazach z 18 lutego i 13 marca 1943 r. nakazywał, aby akcje przeprowadzane przez AK były sygnowane tym właśnie znakiem.
Choć „Kotwica” kojarzy się głównie z Warszawą, to była malowana na terenie całego okupowanego kraju. Znak Polski Walczącej najczęściej wykonywali harcerze w ramach akcji tzw. małego sabotażu.

Nie były malowane z jednego standardowego wzoru. Miały mnóstwo wersji, różniących się szczegółami. Zwłaszcza kotwica nabierała różnych kształtów. Jej podstawa kreślona była z dwóch półkoli albo z jednego. Ramiona rozchylały się na boki lub ostro wyginały do góry. Bywały krótsze lub dłuższe i miały tępe lub ostre zakończenia, czasem ścięte po skosie, czasem prosto, a kiedy indziej zaostrzone jak strzały lub przypominające liternicze szeryfy, kończące literę „W”. Sama litera „P” bywała mniej lub bardziej smukła. Różnie kończono też poziome kreski brzuszka litery, przeciągając je poza pionowy element lub urywając równo z nim. Ta wielorakość formy graficznej nie odbiera jednak znakowi jednoznaczności przekazu. Zarówno wtedy, gdy kłuł w oczy Niemców, a Polakom dawał nadzieję, jak i dzisiaj. Ponadczasowy i niedościgły wzór świetnego logo.
Co stało się ze znakiem po wojnie?
Po wojnie symbol Polski Walczącej w nieco zmienionej formie funkcjonował jako symbol walki z komunizmem. Wykorzystywała go m.in. organizacja Solidarność Walcząca. Symbol ostał wykorzystywany wielu odznaczeniach, pomnikach a także m.in. w logo Muzeum Powstania Warszawskiego. Liczne stylizacje znaku widnieją na sztandarach wojskowych i organizacji kombatanckich, a także na sztandarach i naszywkach mundurowych współczesnych jednostek wojskowych, które dziedziczą tradycję formacji konspiracyjnych.

Prawna ochrona symbolu.
W czerwcu 2014 r. Sejm uchwalił ustawę o ochronie Znaku Polski Walczącej.
Zgodnie z art. 1 ustawy znak, będący symbolem walki polskiego narodu z niemieckim agresorem i okupantem podczas II wojny światowej, stanowi dobro ogólnonarodowe i podlega ochronie należnej historycznej spuściźnie Rzeczypospolitej Polskiej. Otaczanie Znaku Polski Walczącej czcią i szacunkiem stało się prawem i obowiązkiem każdego obywatela Rzeczypospolitej Polskiej, a jego publiczne znieważanie podlega karze grzywny (art. 2 i 3 ustawy).
W ostatnich latach symbol Polski Walczącej stał się elementem popkultury. Zaczął się pojawiać na koszulkach, kubkach, a także w formie tatuaży. Bywa że jest używany bez głębszej refleksji, co stoi w sprzeczności z szeroko deklarowanym szacunkiem dla Powstańców Warszawskich i historii Polski. Mierzymy się z bardzo istotnymi wartościami i jedynym sposobem ich pogodzenia jest korzystanie z rozumu oraz kierowanie się zdrowym rozsądkiem, gdy decydujemy się użyć danego symbolu.
Zakotwiczony znak, który żyje w pamięci do dziś.
Symbol Polski Walczącej miał niebagatelne znaczenie dla mieszkańców okupowanej stolicy. Podtrzymywał na duchu zgnębiony naród i krzepił serca w najtrudniejszych chwilach. Nie wzbudzał jedynie dumy, ale również uśmiech przechodniów. Krzepił serca i świadczył o odwadze oraz poświeceniu tych, którzy ten znak rozpowszechniali ryzykując często własne życie.
(…)Tak czy inaczej – znak kotwicy opanował stolicę i jest prawdopodobne, że rozpowszechni się po całym kraju. Niech idzie w świat! Niech niepokoi wroga, niech świadczy – że Polska Walcząca żyje i czuwa…” [16 kwietnia 1942 r. „Biuletyn Informacyjny”]
________________________________________________________________________________________
Bibliografia
- (1) [„Symbol Polski Walczącej” autor: Andrzej Gładkowski]
- Stanisław Broniewski, Całym życiem. Szare Szeregi w relacji naczelnika, Warszawa 1983.
- Krzysztof Dunin-Wąsowicz, Warszawa w latach 1939–1945, Warszawa 1984.
- Andrzej Gładkowski, Kotwica Walcząca. Dzieje znaku Polski Walczącej, Warszawa 2008.
- Aleksander Kamiński, Kamienie na szaniec, Warszawa 1999.
- Tomasz Szarota, V- jak zwycięstwo. Symbole, znaki i demonstracje patriotyczne walczącej Europy 1939–1945, Warszawa 1995.
- Tomasz Strzembosz, Akcje zbrojne podziemnej Warszawy 1939–1945, Warszawa 1978.
- Piotr Rypson, „Nie gęsi. Polskie projektowanie graficzne 1919–1949”, Kraków 2017
- „Biuletyn Informacyjny”, 16 kwietnia 1942 r.
- Stefan Artymowski Od Victorii do Kotwicy. Historia znaku Polski Walczącej
- A. Gładkowski, „Kotwica Walcząca – Warszawskie Termopile 1942–1945”.
Zdjęcia
- 1. Własne opracowanie graficzne. ARTSVIU
- 2. Znormalizowana wersja znaku – „Standard Londyński”. Źródło: Muzeum Powstania Warszawskiego
- 3. Różne warianty sygnetu Wydawnictwa Polskiego. Źródło: oficjalna strona Wydawnictwa Polskiego
- 3. Fragment wewnętrznej okładki książki F.A. Mitchell Hedges „Polowanie na wodne potwory”, Poznań 1927 Źródło Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa
- 4-5. Zdjęcia Kotwicy na werandzie warszawskiej cukierni Lardellego przy ul. Polnej w Warszawie Źródło: Muzeum Powstania Warszawskiego. Ryc. 8. Logo Wydawnictwa R. Wegnera z 1927 r. (źródło: A. Gładkowski, Symbol Polski Walczącej)
- 5 Kadr z filmu „Robota Wawerska” realizacja dr Ludwik Zaturski, Warszawa 1944. (źródło: twojahistoria_pl)
- 6. Zdjęcie (1945 r. Warszawa – Śródmieście Południowe, ul. Polna 30 przy cukierni Lardellego. Aktorka Alina Janowska – łączniczka Batalionu „Kiliński”, pod pseudonimem „Alina” Na kamiennej balustradzie namalowana „kotwica”) Autor zdjęcia: Edward Dziewoński
- 7. Stanisław Kopf „Dni Powstania, Kronika Fotograficzna Walczącej Warszawy„, Warszawa 1984.
- 9. Polski Walczącej na Kopcu Powstania Warszawskiego w Warszawie. Fot. PAP/G. Jakubowski

